Umarli
Umarli nie są ludźmi, którzy po prostu nadal żyją. Są ciałami, z których usunięto Czas, pozostawiając jedynie szczątkową Funkcję: marsz, posterunek, rozkaz powtarzany po zaniku Pamięci i Woli.
Kiedy ruch przeżywa Czas
W Aurelionie ożywione zwłoki nie są dowodem pokonania śmierci. Są dowodem, że ruch może przeżyć to, co niegdyś nadawało mu historię. Formalny Cykl opisuje umarłych jako ciała bez Czasu. Gdy Czas przestaje przez nie przepływać, Pamięć eroduje, Wola znika, a Funkcja kurczy się do powtórzenia. Martwy żołnierz może nadal stać na warcie, bo wartowanie jest funkcją. Nie może zmęczyć się rozkazem, na nowo zinterpretować celu wojny ani zdecydować, że bramę należy otworzyć. Grozą nie są zwłoki zachowujące się jak osoba; jest nią zadanie trwające po zniknięciu osoby.
Dlatego umarli zajmują inną kategorię niż licze. Licz świadomie zachowuje Pamięć i samodzielnie wybraną Funkcję poprzez sztuczny substytut Czasu. Zwykli umarli nie zachowują żadnej z tych rzeczy. Ich dalsze działanie zależy od rytuału, nekromancji i zewnętrznej organizacji. Atlas religii mówi, że naprawdę nie „wierzą”; obsługują ich Bneiści, kapłani Kości, a organizują opaci nekropolii i zimne chóry. Kulty te potrafią wznosić formacje, zszywać ciała i tworzyć martwych paladynów. Armia nie jest więc społeczeństwem umarłych. Jest systemem, w którym żywi albo wyżsi nieumarli operatorzy synchronizują szczątkowe Funkcje.
Mroczny Las pokazuje, czym taki system staje się w wielkiej skali. Jego siły umarłych opisuje się jako ogromne, lecz zakotwiczone terytorialnie. Im dalej odchodzą od regionu związanego z ciemnością, tym szybciej tracą spójność i rozpadają się. Opowieść o martwych paladynach Kościeja wyraża to samo prawo w miniaturze: rycerze powstali z kurhanów, ruszyli naprzód i obracali się w pył wraz ze wzrostem odległości od północnej kotwicy. Nieumarłość może być liczna i przerażająca, nie będąc wolną do podboju świata, bo moc utrzymująca zwłoki w ruchu jest zarazem łańcuchem, który nie pozwala jej stać się nowym żywym porządkiem.
Dla ludzkich obserwatorów umarli stawiają więc niewygodne pytanie metafizyczne. Jeśli ciało może zachować postawę, przemoc i posłuszeństwo po zniknięciu Pamięci, jak wielka część zwykłego życia społecznego już wcześniej była Funkcją? Żołnierz wyćwiczony do wykonywania rozkazu, urzędnik powtarzający formularz, kapłan powtarzający odpowiedź — nadal są żywymi ludźmi, ponieważ Czas może ich zmienić, a Wola może przerwać wzorzec. Zwłoki nie mogą przerwać niczego. W Aurelionie śmierć nie jest przede wszystkim ciszą. Jest chwilą, w której powtórzenie staje się doskonałe.